Sytuacja osób po udarze mózgu w Polsce - raport 2024

Bo wybudzenie ze śpiączki to był tylko pierwszy krok. Wtedy przekonaliśmy się na własnej skórze jak to jest, kiedy mózg traci swoje podstawowe funkcje. Z jednej strony – głębokie zaburzenie funkcji poznawczych. Z drugiej - utrata władzy w lewej części ciała. Do tego doszła utrata pamięci krótkotrwałej. Mózg nie przetwarza nowych informacji. W połowie drugiego zdania zapomina, co było w pierwszym. Nie potrafi liczyć ani przeliterować od tyłu prostych słów. Krzysztof nie nadążał w dyskusji, po drugim zdaniu tracił wątek. Brak inicjatywy i jakichkolwiek potrzeb. Często określam tamten stan Krzyśka jak roczne dziecko w ciele dorosłego. Ale pozostawało pytanie: jak to zrobić? Szukałam informacji w internecie, szukałam osób, które znalazły się w podobnej sytuacji do naszej, wśród ludzi, na zagranicznych blogach, w książkach, publikacjach naukowych. Niestety kiedyś nie było to wszystkie tak dostępne jak dziś. Wtedy też pierwszy raz natknęłam się na pojęcie neuroplatyczności mózgu. Dziś, z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że ta neuroplastyczność oraz przykłady osób, które wypracowały poprawę pamięci stały się fundamentem naszej walki przez kolejne lata. Dały mi nadzieję, że jest możliwość poprawy stanu Krzysztofa. To pozwoliło mi zastąpić uczucie bezsilności w działanie. Dlatego sami później prowadziliśmy przez wiele lat bloga, by dać nadzieję osobom, którym przyszło się mierzyć z udarem, chcieliśmy przekazać, że tak, udar jest ogromną tragedią zmieniającą życie, ale nie musi go kończyć, że warto podjąć rehabilitację, zawalczyć. powiedzieć nic więcej poza: „Musimy czekać”. Więcej dowiemy się po wybudzeniu Krzysztofa ze śpiączki, w której był utrzymywany. Lekarze przygotowali mnie na to, że Krzysiek może nie wiedzieć kim jestem. Każdy dzień, który Krzysiek przeżył był darem, a sobie powtarzałam wtedy – najważniejsze, żeby Krzysiek się wybudził ze śpiączki. Z resztą sobie poradzimy. Jeszcze wtedy nie wiedziałam z czym tak naprawdę przyjdzie nam się zmierzyć, i że walka o sprawność pochłonie nas na kolejne lata. I wtedy tak właściwie rozpoczęła się nasza żmudna i wieloletnia walka o powrót Krzysztofa do sprawności. Tym razem wiedziałam, że to ja sama będę musiała sobie powtarzać: „potrzeba czasu”. Od samego początku wiedziałam, że zrobię wszystko, by Krzysztof nie spędził swojego życia będąc zamknięty w czterech ścianach. Wierzyłam, że nawet najmniejsze szanse należy próbować wykorzystać. A najważniejsze było odzyskanie przez Krzysztofa pamięci krótkotrwałej i pozostałych funkcji poznawczych. Bo jego stan pokazał nam, że zaburzenia funkcji pracy mózgu, funkcji poznawczych ograniczają i wykluczają z życia bardziej niż niepełnosprawność fizyczna. Przez kolejne lata całe nasze życie było skoncentrowane na leczeniu, rehabilitacji, można powiedzieć, że na mózgu Krzysztofa – by zaczął pracować poprawnie, w szczególności na Wtedy przekonaliśmy się na własnej skórze jak to jest, kiedy mózg traci swoje podstawowe funkcje. Z jednej strony – głębokie zaburzenie funkcji poznawczych. Z drugiej - utrata władzy w lewej części ciała. Do tego doszła utrata pamięci krótkotrwałej. Mózg nie przetwarza nowych informacji. W połowie drugiego zdania zapomina, co było w pierwszym. Iwona Kruszyńska 8

RkJQdWJsaXNoZXIy MTc4MDQxMw==